Szwecja jest na tym Mundialu. Polska nie. Piszę to zdanie i wciąż czuję ukłucie — 88. minuta w Sztokholmie, Gyökeres przyjmuje piłkę na szesnastce, odwraca się, strzela. 3:2. Koniec marzeń. Ten sam Gyökeres, który strzelał bramki za bramką w Sportingu Lizbona, ten sam, o którym mówiło się „nowy Ibrahimović” — ten właśnie facet odebrał nam Mundial. I teraz gra w grupie F mundial 2026, obok Holandii, Japonii i Tunezji. Muszę o tym pisać profesjonalnie. Muszę analizować tę grupę chłodnym okiem. Ale nie zamierzam udawać, że nie boli.

Grupa F to jeden z najciekawszych zestawów na całym turnieju. Holandia jako wyraźny faworyt, Japonia jako rosnąca siła azjatyckiego futbolu, Szwecja po dramatycznym playoff i Tunezja — jedyny przedstawiciel Afryki Północnej w tej ćwiartce drabinki. Trzy kontynenty, cztery style gry, zero meczów, które można z góry skreślić jako nudne.

Przegląd drużyn Grupy F

Zanim zacznę analizować poszczególne składy, muszę podkreślić jedną rzecz — grupa F mundial 2026 jest głębsza, niż sugerują kursy bukmacherskie. Holandia ma najwyższą indywidualną jakość, ale każda z trzech pozostałych drużyn potrafi ją pokonać w konkretnym meczu. To nie jest grupa, w której faworyt może sobie pozwolić na przeciętny dzień.

Holandia wraca na Mundial z ambicją sięgnięcia po tytuł, którego nigdy nie zdobyła — trzy finały (1974, 1978, 2010), zero triumfów. Ronald Koeman prowadzi drużynę opartą na Virgilu van Dijku w obronie, Frenkiego de Jonga w środku pola i Cody Gakpo na skrzydle. Xavi Simons z RB Leipzig to objawienie ostatnich dwóch sezonów — 15 asyst i 11 goli w Bundeslidze 2025/26. Holenderski styl to wciąż kontrola posiadania i budowanie z tyłu, ale Koeman dodał element bezpośredniości, którego brakowało za czasów van Gaala. Memphisa Depay’a już nie ma w kadrze — na szpicy gra Joshua Zirkzee z Manchesteru United, wspierany przez Briana Brobbey’a z Ajaxu. Głębokość ławki jest imponująca: Gravenberch, Timber, Malen — to zawodnicy, którzy w większości reprezentacji byliby podstawowymi. W eliminacjach UEFA Holandia zakończyła grupę na pierwszym miejscu z 22 punktami w 8 meczach, strzelając 24 gole przy 6 straconych. Bilans bramkowy +18 to trzeci najlepszy wynik w europejskich kwalifikacjach, za Francją i Hiszpanią. Jeśli jest drużyna, która potrafi zdominować grupę F od pierwszego gwizdka — to Holandia.

Japonia to drużyna, o której mówi się „dark horse” od trzech turniejów, ale na Mundialu 2026 Samurai Blue mają realne argumenty, żeby wreszcie przebić sufit ćwierćfinału. Hajime Moriyasu zbudował kadrę wokół piłkarzy z europejskich czołówek — Takefusa Kubo z Realu Sociedad, Kaoru Mitoma z Brighton, Daichi Kamada i Wataru Endo z Liverpoolu. Japońska reprezentacja gra agresywnym pressingiem opartym na danych — ich sztab trenerski wykorzystuje zaawansowaną analitykę do przygotowania planów na każdego rywala. W eliminacjach AFC Japonia zakończyła rundę na pierwszym miejscu z dorobkiem 26 punktów w 10 meczach, strzelając 30 goli i tracąc zaledwie 4. Te liczby są porównywalne z wynikami Francji czy Argentyny w ich strefach kwalifikacyjnych.

Szwecja — ta Szwecja. Drużyna Janne Anderssona przeszła przez playoff UEFA drogą, która dla polskiego kibica jest koszmarem. W półfinale playoff Path B pokonała Ukrainę 1:0 w Sztokholmie golem Alexandra Isaka. W finale — nas. 3:2, z golem Gyökeresa na wagę Mundialu. Poza emocjami trzeba przyznać, że Szwecja ma silną drużynę. Viktor Gyökeres to napastnik kompletny — 29 goli w lidze portugalskiej w sezonie 2025/26, siła fizyczna, inteligencja pozycyjna, umiejętność gry plecami do bramki. Alexander Isak z Newcastle to drugi snajper klasy światowej. Dejan Kulusevski z Tottenhamu rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Środek pola z Jensem Cajuste i Hugo Larssonem jest solidny, choć bez gwiazdy formatu Zlatana Ibrahimovića. Defensywa oparta na Victorze Lindelöfie i Emilu Krafthu to punkt, w który można uderzyć — ani Lindelöf, ani Krafth nie grają regularnie w swoich klubach.

Tunezja wraca na Mundial po dobrym występie w Katarze 2022, gdzie pokonała Francję 1:0 w fazie grupowej (choć Francuzi wystawili rezerwowy skład). Orły Kartaginy przeszły eliminacje CAF na trzecim miejscu w swojej grupie, po czym wygrały dwumecz barażowy z Burkina Faso. Jalel Kadri zbudował drużynę opartą na solidnej defensywie i szybkich kontrach. Hannibal Mejbri z Manchesteru United (wypożyczony do Burnley) jest kreatywnym motorem, a Aissa Laidouni z Unionu Berlin zapewnia siłę w środku pola. Problem Tunezji to brak klasowego napastnika — Seifeddine Jaziri i Issam Jebali mają swoje lata i nie strzelają z taką regularnością, jakiej wymaga Mundial. Tunezja tradycyjnie gra twardo w obronie i czeka na błąd rywala, co oznacza mecze z niską liczbą bramek.

Terminarz Grupy F (CEST)

Kiedy zobaczyłem terminarz grupy F, od razu policzyłem godziny. Mecze rozgrywane są na stadionach w USA — konkretnie na wschodnim wybrzeżu i w środkowej części kraju — co oznacza godziny bardziej przyjazne europejskim widzom niż meksykańskie areny, ale wciąż z elementem późnowieczornym.

Pierwsza kolejka zaczyna się 13 czerwca. Holandia kontra Tunezja o 21:00 CEST na Hard Rock Stadium w Miami. Tego samego dnia Japonia kontra Szwecja o 00:00 CEST (czyli już 14 czerwca czasu polskiego) na Lincoln Financial Field w Filadelfii. Japonia kontra Szwecja to mecz, na który czekam — dwa style, które powinny dać ofensywne widowisko.

Druga kolejka: 17 czerwca. Holandia kontra Szwecja o 21:00 CEST na MetLife Stadium w Nowym Jorku — potencjalny hit kolejki. Tunezja kontra Japonia o 00:00 CEST w Miami. Trzecia kolejka rozgrywana 22 czerwca — oba mecze o 22:00 CEST: Holandia kontra Japonia i Szwecja kontra Tunezja. Równoczesny start dwóch meczów o 22:00 to znośna godzina — da się obejrzeć oba i zdążyć na poranną kawę następnego dnia.

Łącznie cztery z sześciu meczów grupy F zaczynają się między 21:00 a 22:00 CEST. Dwa pozostałe o północy. Dla polskich kibiców chcących śledzić losy Szwecji — z dowolnych emocjonalnych pobudek — godziny są akceptowalne. Warto zaznaczyć, że wszystkie mecze grupy F rozgrywane są w strefie Eastern Time (UTC-4 latem), co oznacza sześć godzin różnicy z polskim CEST. Mecz o 15:00 lokalnego czasu to 21:00 w Warszawie, mecz o 18:00 ET to północ u nas. To znacznie korzystniejszy układ niż grupy grające na zachodnim wybrzeżu USA, gdzie różnica wynosi dziewięć godzin i mecze wieczorne zaczynają się o 3:00 w nocy polskiego czasu.

Analiza meczów — kto z kim wygra?

Dwa lata temu napisałem artykuł o Japonii przed Mundialem w Katarze, w którym przewidziałem ich awans z grupy kosztem Niemiec. Ludzie się śmiali. A potem Japonia pokonała Niemcy 2:1 i Hiszpanię 2:1 w fazie grupowej. Dlatego kiedy mówię, że Japonia jest w stanie pokonać Holandię — nie żartuję.

Holandia kontra Tunezja to mecz otwarcia, w którym Oranje powinni wygrać bez większych problemów. Tunezja nie będzie atakować — usiądzie głęboko, zamknie środek pola i będzie czekać na kontry. Holandia ma jakość, żeby takie bloki przełamywać — van Dijk w powietrzu na stałych fragmentach, Simons w dryblingach jeden na jeden, Gakpo w końcówkach akcji. Przewiduję 2:0 lub 3:1 dla Holandii, z golem Tunezji z kontrataku.

Japonia kontra Szwecja to mecz, który może zdefiniować resztę rywalizacji w grupie. Kto tu wygra, zyskuje ogromną przewagę w walce o drugie miejsce. Japonia gra szybko i technicznie — ich pressing jest jednym z najintensywniejszych na świecie, mierzonym danymi PPDA (passes per defensive action) na poziomie 8.2 w eliminacjach AFC. Szwecja gra bardziej bezpośrednio — długie piłki na Gyökeresa, dośrodkowania na Isaka. Te style powinny dać otwarty mecz z bramkami po obu stronach. Moja prognoza: 2:2, co byłoby wynikiem korzystnym dla Holandii.

Holandia kontra Szwecja na MetLife Stadium to potencjalnie najważniejszy mecz grupy. Jeśli Holandia wygra, praktycznie zapewnia sobie awans. Jeśli Szwecja urwie punkt — walka o drugie miejsce będzie otwarta do ostatniej kolejki. Historycznie Holandia dominuje w bezpośrednich starciach ze Szwecją — 16 zwycięstw w 26 meczach — ale na Mundialach statystyki się resetują. Szwecja zagra kompaktowo w obronie i będzie szukać przestrzeni dla Gyökeresa i Isaka w kontratakach. Spodziewam się 2:1 dla Holandii, ale zwycięstwo Szwecji 1:0 z kontrowego gola Gyökeresa nie byłoby szokujące.

Mecze trzeciej kolejki rozstrzygną losy grupy F. Holandia kontra Japonia to starcie, w którym Samurai Blue mogą zaskoczyć — dokładnie tak, jak zrobiły to w Katarze z Niemcami i Hiszpanią. Japonia potrafi zagrać mecz perfekcyjny taktycznie — raz na turniej, w najważniejszym momencie. Jeśli ten moment przypadnie na mecz z Holandią, Oranje mogą stracić pierwsze miejsce. Szwecja kontra Tunezja to z kolei mecz, którego wynik decyduje o drugim lub trzecim miejscu. Szwecja powinna wygrać, ale Tunezja w defensywie potrafi zablokować każdego — przypomnę raz jeszcze: na Mundialu 2022 pokonali obrońców tytułu Francję.

Kursy bukmacherskie na Grupę F

Rynek bukmacherski na grupę F mundial 2026 jest interesujący, bo oferuje jeden z najwyraźniejszych rozkładów faworyta i outsiderów na całym turnieju. Holandia jako wyraźny numer jeden, a potem trzech pretendentów o zbliżonych szansach.

Kursy na zwycięstwo w grupie F: Holandia 1.40 (71%), Japonia 4.00 (25%), Szwecja 7.00 (14%), Tunezja 26.00 (4%). Na awans z grupy (top-2 plus trzecie miejsce z awansem): Holandia 1.05, Japonia 1.90, Szwecja 2.50, Tunezja 5.50. Widzę, że bukmacherzy traktują Japonię jako wyraźnie mocniejszą od Szwecji — kurs 1.90 kontra 2.50 na awans to spora różnica. Zgadzam się z tym ogólnym kierunkiem, choć uważam, że spread powinien być mniejszy.

Wartość widzę w dwóch pozycjach. Po pierwsze, Szwecja na drugie miejsce w grupie — kurs 4.50 to zawyżona wycena. Szwecja ma dwóch napastników klasy światowej (Gyökeres, Isak), doświadczonego trenera i mentalność turniejową potwierdzoną przejściem przez playoff. Ich realna szansa na drugie miejsce to bliżej 28% niż 22%, co oznacza margines value. Po drugie, Japonia kontra Szwecja remis — kurs 3.30 na remis w meczu, który historycznie daje dużo bramek, ale też dużo remisów, kiedy obie drużyny grają ostrożnie wiedząc, że punkt może wystarczyć do awansu.

Na rynku goli: grupa F powinna generować więcej bramek niż średnia turniejowa. Holandia gra ofensywnie, Japonia pressuje wysoko (co otwiera przestrzenie za linią obrony), Szwecja ma dwóch skutecznych napastników. Jedynie Tunezja obniża średnią. Linia 2.5 gola na mecze z udziałem Holandii to rozsądna wycena od strony „powyżej”.

Prognoza — kto wyjdzie z grupy?

Holandia na pierwszym miejscu — tu nie ma dyskusji. Van Dijk, Simons, Gakpo, de Jong — to drużyna z głębokością składu, jakiej żadna inna ekipa w tej grupie nie posiada. Jedyny scenariusz, w którym Holandia nie wygrywa grupy, to podwójna porażka z Japonią i Szwecją, co w kontekście ich jakości jest mało prawdopodobne.

Drugie miejsce to walka między Japonią a Szwecją i tutaj moja prognoza będzie kontrowersyjna — stawiam na Japonię. Tak, wiem, że Szwecja ma Gyökeresa i Isaka. Ale Japonia ma coś, czego Szwecja nie ma — systemową doskonałość. Ich pressing jest jednym z najlepszych na świecie, ich przejścia z obrony do ataku trwają średnio 7.3 sekundy (dane z eliminacji AFC), a ich głębokość składu pozwala na rotację bez utraty jakości. Moriyasu może wymienić Kubo na Mitomę, Kamadę na Endo, Uedę na Maedę — i poziom nie spada. Szwecja jest zależna od Gyökeresa i Isaka. Jeśli któryś z nich ma gorszy dzień — plan B jest znacznie słabszy.

Szwecja na trzecim miejscu z realnymi szansami na awans jako jedna z ośmiu najlepszych drużyn z trzecich pozycji. Cztery punkty (wygrana z Tunezją, remis z Japonią) powinny wystarczyć do przejścia dalej w nowym, rozszerzonym formacie. Tunezja na czwartym miejscu — twarda w obronie, ale bez wystarczającej siły ofensywnej, żeby regularnie strzelać gole na tym poziomie. Orły Kartaginy zdobyły zaledwie 7 goli w 6 meczach eliminacji afrykańskich, co daje średnią poniżej 1.2 gola na mecz. Na Mundialu, gdzie rywale są silniejsi, ta średnia spadnie jeszcze bardziej. Tunezja zagra twardo, będzie trudnym rywalem dla każdego, ale punkty zbierze najwyżej jeden — i to będzie za mało na awans nawet z trzeciego miejsca.

Kto jest faworytem Grupy F na Mundialu 2026?

Faworytem Grupy F MŚ 2026 jest Holandia z kursem bukmacherskim około 1.40 na zwycięstwo w grupie. Oranje dysponuja jednym z najgłębszych składów na turnieju — van Dijk, de Jong, Simons, Gakpo to zawodnicy z absolutnej światowej czołówki. Japonia jest typowana na drugie miejsce przed Szwecja i Tunezja.

Czy Szwecja awansuje z Grupy F MŚ 2026?

Szwecja ma realne szanse na awans z Grupy F, choć bukmacherzy stawiają ja dopiero na trzecim miejscu za Holandia i Japonia. Kurs na awans Szwecji wynosi około 2.50. Viktor Gyökeres i Alexander Isak to dwójka napastników klasy światowej, ale reszta składu ustępuje japonskim rywalom pod wzgledem głębokości. Nawet trzecie miejsce może wystarczyć do awansu w nowym formacie z 48 drużynami.